Wtorkowa wizyta Przemysława Czarnka w Staszowie miała wyraźnie kampanijny charakter. Polityk Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z mieszkańcami w jednej ze staszowskich szkół, a główną osią jego wystąpienia była krytyka rządu oraz premiera Donalda Tuska. W relacjach po spotkaniu zwracano uwagę, że nazwisko szefa rządu padało wyjątkowo często.
Jednym z najbardziej zauważalnych elementów spotkania był pusty kanister, który Czarnek przyniósł ze sobą na salę. Umieszczono na nim zdjęcie Donalda Tuska oraz hasło odnoszące się do możliwego wzrostu cen paliw. Taki rekwizyt miał podkreślić przekaz polityka dotyczący kosztów życia i sytuacji kierowców oraz rolników.
W swoim wystąpieniu Czarnek przekonywał, że ceny paliw mogą dalej rosnąć, a duża część ich wartości to podatki i opłaty obciążające obywateli. Oceniał, że obecna polityka rządu uderza w zwykłych mieszkańców, w tym osoby dojeżdżające do pracy i prowadzące działalność gospodarczą. Podkreślał też, że jego środowisko polityczne proponuje obniżenie obciążeń związanych z paliwem.
Spotkanie w Staszowie było więc nie tylko lokalnym wydarzeniem politycznym, ale również elementem szerszej ofensywy PiS. Wystąpienie zostało oparte na prostym, mocnym przekazie: drożyzna, paliwa i odpowiedzialność obecnej władzy. W tym układzie Donald Tusk stał się głównym politycznym punktem odniesienia niemal całego spotkania.



