Kieleccy radni Marcin Stępniewski i Michał Płatek zapowiedzieli kontrole w miejskich instytucjach kultury. Jednostki kultury w Kielcach rozpoczęły oddolną akcję #KulturaToMy, wskazując, że miasto ma obowiązek działań kulturalnych i nie można patrzeć na tę działalność przez pryzmat biznesu.
„Bo dostęp do kultury jest PRAWEM każdego obywatela. Gwarantuje nam to Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej, a zasady działania reguluje Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Miasto nie ‘dokłada do kultury’. Miasto realizuje swoje ustawowe zadanie. Tak działa państwo” – możemy przeczytać na stronie Kieleckiego Centrum Kultury.
„Kultura nie ogranicza się do sceny i wielkich wydarzeń na czerwonym dywanie. To również codzienne działania instytucji kultury dla mieszkańców. Kultura to dobro wspólne i prawo każdego mieszkańca” – to fragment wpisu Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Jerzego Pilcha w Kielcach w mediach społecznościowych.
Kontrole w miejskich instytucjach kultury
„W związku z emocjonalną reakcją kieleckich instytucji kultury oraz przedstawicieli Urzędu Miasta na zapowiedź naszych kontroli czuję się w obowiązku doprecyzować nasze intencje. Narracja budowana wokół akcji #KulturaToMy zdaje się sugerować, że jako radni kwestionujemy sens istnienia kultury czy ustawowe obowiązki miasta. To manipulacja” – informuje radny Michał Płatek.
„Nikt nie podważa faktu, że dostęp do kultury jest prawem obywatela, a miasto ma obowiązek ją wspierać. Spór nie dotyczy tego, czy wydawać środki na kulturę, ale jak to robić. My jako radni, a także mieszkańcy, mamy prawo wiedzieć, czy pieniądze podatników są wydatkowane w sposób racjonalny, a tego nie wiemy, bo instytucje kultury nie publikują rejestru umów czy faktur” – dodaje radny Płatek z klubu PiS.
Afera z biletami dla uczniów
„Otrzymałem odpowiedź od wiceprezydenta Tomasza Porębskiego, która niestety zawiera kłamstwo lub próbę ukrycia stanu faktycznego. BWA oświadczyło: ‘Galeria BWA Kielce nie sprzedawała i nie udostępniała bezpłatnych wejściówek miejskim jednostkom’. Zajrzałem zatem do rejestru faktur, a tam jak byk zakup 135 biletów do BWA przez Urząd Miasta – i to tylko w grudniu 2025 roku. Tak wyglądają często oficjalne odpowiedzi od miasta, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego” – napisał w mediach społecznościowych szef Klubu PiS Marcin Stępniewski.
Do sprawy odniósł się wiceprezydent Tomasz Porębski.
„Pan radny od dłuższego czasu próbuje deprecjonować działalność kieleckich instytucji kultury. Dziś do tej narracji dołożył zarzut manipulacji i kłamstwa. Twierdzi, że w odpowiedzi na jego interpelację nie powiedzieliśmy prawdy, wskazując, iż Galeria BWA Kielce nie sprzedawała i nie udostępniała bezpłatnych wejściówek miejskim jednostkom. Jako ‘dowód’ zaprezentował fragment rejestru faktur Urzędu Miasta, gdzie znalazł… zakup biletów na warsztaty plastyczne dla uczniów Szkoły Podstawowej nr 5. I ogłosił sukces. Problem w tym, że jego ‘sensacyjne odkrycie’ to po prostu realizacja programu rządowego. Zakup biletów dla uczniów SP5 został zrealizowany w ramach programu Ministra Edukacji Narodowej ‘Wyjście z klasą’, na który – jako Miasto Kielce – pozyskaliśmy środki zewnętrzne” – odpowiedział wiceprezydent Tomasz Porębski.



