Uratowano kolejne zwierzęta

W piątek 23 stycznia 2026 roku do dyżurnego Straży Miejskiej w Kielcach zadzwonił zaniepokojony mieszkaniec. Zgłaszający informował, że od kilkunastu dni z jednej z altan na terenie ogrodów działkowych dobiega nieustanne ujadanie psów. Strażnicy potraktowali sygnał jako możliwe zagrożenie dla zwierząt i na miejsce skierowano patrol EKO.

Po dotarciu na wskazaną działkę funkcjonariusze zastali teren, który według relacji Straży Miejskiej wyglądał na opuszczony. Zwrócono też uwagę na ślady mogące sugerować, że nieruchomość mogła być czasowo zajmowana przez osoby trzecie. Najważniejsze ustalenia padły jednak dopiero po wejściu do altany. W środku ujawniono dwa psy zamknięte w pomieszczeniu, w warunkach zagrażających ich zdrowiu i życiu.

Jak opisuje Straż Miejska w Kielcach, zwierzęta przebywały bez dostępu do światła dziennego, wśród zalegających odchodów, potłuczonego szkła i ostrych metalowych elementów. Psy nie miały zapewnionego dostępu do wody ani pożywienia.

Ze względu na podejrzenie, że zwierzęta pozostają bez opieki, uruchomiono procedurę współpracy z właściwymi służbami. Kluczowa okazała się zgoda bliskich właścicielki altany oraz udział pracowników schroniska dla bezdomnych zwierząt. To pozwoliło na bezpieczne odłowienie psów i przewiezienie ich do schroniska, gdzie zostały objęte opieką.

Sprawa ma dalszy ciąg. Jak informuje Straż Miejska, kwestia pozostawienia psów w opisanych warunkach będzie przedmiotem postępowania prowadzonego przez właściwe organy. Równolegle rozważane są wątki dotyczące ewentualnego włamania i zniszczenia mienia na terenie działki.

Interwencja z 23 stycznia pokazuje, jak dużo może zależeć od reakcji osób postronnych. To właśnie zgłoszenie o ujadaniu, które nie ustawało od wielu dni, uruchomiło działania służb i doprowadziło do uwolnienia zwierząt. Straż Miejska podkreśla, że każde zawiadomienie dotyczące podejrzenia niewłaściwego traktowania zwierząt jest traktowane poważnie

Wiadomości z regionu

Powiązane wiadomości