W Radzie Miasta Kielce doszło do ostrego sporu politycznego związanego ze złożeniem wniosku o odwołanie Przewodniczącego Rady Miasta. Inicjatywa, podjęta tuż przed planowanym ponownym głosowaniem nad budżetem Kielc na 2026 rok, wywołała zdecydowane i skrajnie różne reakcje wśród radnych.
Wniosek o odwołanie Karola Wilczyńskiego z funkcji przewodniczącego złożyli radni Prawa i Sprawiedliwości. Jak podkreśla radny PiS Marcin Stępniewski, decyzja ta nie ma charakteru politycznego, lecz wynika – jak twierdzi – z pogłębiającego się braku dialogu pomiędzy Radą Miasta a prezydent Kielc Agatą Wojdą, szczególnie w kontekście prac nad przyszłorocznym budżetem.
Zdaniem Marcina Stępniewskiego, mimo publicznych deklaracji chęci rozmów, prezydent miasta nie spotkała się z klubem PiS, a radni wielokrotnie byli stawiani przed faktami dokonanymi. W jego ocenie uchwały oraz informacje dotyczące kluczowych dla mieszkańców spraw przekazywane są w ostatniej chwili, co uniemożliwia rzetelną debatę. Radny zarzuca również przewodniczącemu Rady Miasta bierność w zabieganiu o dialog pomiędzy władzą wykonawczą a stanowiącą.
– Podstawowym zadaniem Rady Miasta jest nadzorowanie prezydenta. Trudno o skuteczny nadzór, gdy przewodniczącym Rady jest bliski kolega ze środowiska politycznego pani prezydent – argumentuje Stępniewski, wskazując, że zmiana na tym stanowisku mogłaby przywrócić właściwe relacje i umożliwić merytoryczną dyskusję o przyszłości Kielc. Radni PiS deklarują jednocześnie otwartość na kompromis i rozmowy o ewentualnym kandydacie dopiero po ewentualnym przyjęciu wniosku.
Zdecydowanie odmiennie sytuację ocenia radny Wiktor Pytlak z Platformy Obywatelskiej, który określa złożenie wniosku jako działanie destabilizujące pracę Rady Miasta. Jego zdaniem, inicjatywa ta eskaluje chaos i realnie zagraża sprawnemu funkcjonowaniu samorządu, zwłaszcza w przededniu jednej z najważniejszych decyzji – uchwalenia budżetu na 2026 rok.
Zamiast rozmowy o priorytetach i odpowiedzialnej pracy – część radnych wybiera polityczny spektakl. Bez planu. Bez sensu. Bez refleksji nad konsekwencjami.Wniosek o odwołanie został złożony bez merytorycznego uzasadnienia, co – jak zaznacza – jest sytuacją bezprecedensową. Karol Wilczyński prawidłowo wywiązuje się ze swoich obowiązków, do których należy organizacja pracy – informuję Wiktor Pytlak



