Romanowski: mamy do czynienia z szantażowaniem polskich samorządów przez KE

Mamy do czynienia z atakami na polskie samorządy; uchwały, które mają na celu obronę rodziny, są zmieniane na skutek szantażu ze strony Brukseli – ocenił we wtorek wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski z Solidarnej Polski.

W poniedziałek sejmik woj. lubelskiego przegłosował zmianę stanowiska z 25 kwietnia 2019 r. „w sprawie wprowadzania ideologii +LGBT+ do wspólnot samorządowych”. W zmienionym stanowisku radni wykreślili odniesienia do LGBT.

„W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z różnego rodzaju bezprawnymi działaniami centralnych instytucji Unii Europejskiej, Brukseli, Luksemburga” – powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej w Lublinie wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski z Solidarnej Polski.

W ocenie wiceministra działania UE bardzo często mają charakter „łamania traktatów i szantaży”. Dodał, że przykładami takich działań jest decyzja TSUE w sprawie kopalni Turów i „wymuszanie” przez Brukselę zmian w tzw. uchwałach przeciw ideologii LGBT.

„Mamy do czynienia z atakami, szantażami na polskie samorządy. W ostatnich dniach jesteśmy świadkami, jak uchwały z 2019 i 2020 r., które były podejmowane przez wiele polskich samorządów, uchwały, które mają na celu obronę rodziny i sprzeciwianie się ideologii gender, (…) te uchwały są zmieniane na skutek szantażu ze strony Brukseli” – powiedział Romanowski.

ZOBACZ TEŻ: Samorządowcy przyjęli stanowisko przeciw szkalowaniu działalności misjonarzy oblatów na Świętym Krzyżu

Wiceminister powiedział, że „wymuszanie zmian w uchwałach to nie jest koniec”. „Tym razem polskie samorządy uległy. Jesteśmy przekonani, że tego typu działania o charakterze wymuszeń będą miały dalej miejsce” – powiedział Romanowski. Dodał, że „tylko twarde negocjacje, twarda postawa przyczyni się do obrony polskich interesów”.

„Są pewne wartości, które są nam bliskie i których będziemy bronić do końca naszych dni” – powiedział członek zarządu województwa lubelskiego Sebastian Trojak z Solidarnej Polski. Zaznaczył, że działania podejmowane wobec samorządów są bezprawne. „Nie ma w naszym województwie, nigdy nie było i nie będzie, żadnych stref wolnych od jakiejkolwiek ideologii. Narracja UE oparta jest na kłamstwie, na manipulacji i na fejku” – dodał Trojak.

Polityk powiedział, że taktyka polskiego rządu polegająca na „szukaniu kompromisów jest błędna”. „My sobie bez funduszy europejskich poradzimy. Te fundusze są nam niezbędne do rozwoju. Każdy naród i region ma prawo do rozwoju” – powiedział Trojak.

Podczas późniejszej konferencji prasowej poseł Jan Kanthak z Solidarnej Polski powiedział, że „z ubolewaniem przyjął fakt” zmiany „pod dyktando unijne” uchwały sejmiku woj. lubelskiego.

„Solidarna Polska uważa, że to jest dawanie palca. Jeśli da się palec, to UE będzie chciała wziąć całą rękę. Co widzimy nie tylko w kontekście uchwał dotyczących rodziny, ale też wymiaru sprawiedliwości czy bezprawnego orzeczenia TSUE ws. Turowa” – powiedział Kanthak.

Działania UE w kwestii reformy wymiaru sprawiedliwości, kopalni w Turowie i uchwał przyjętych przez polskie samorządy poseł nazwał „grillowaniem”. Przypomniał, że w ramach Zjednoczonej Prawicy Solidarna Polska posiada 19 posłów. „Gdyby to od nas zależało, gdybyśmy mieli taki stan posiadania jak PiS to znacznie twardszy kurs zostałby obrany w rozmowach z U”” – powiedział Kanthak.

W poniedziałek sejmik woj. lubelskiego przegłosował zmianę stanowiska z 25 kwietnia 2019 r. „w sprawie wprowadzania ideologii +LGBT+ do wspólnot samorządowych”. W zmienionym stanowisku radni wykreślili odniesienia do LGBT. Usunęli m.in. zapis dotyczący „standardów Światowej Organizacji Zdrowia” oraz „funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach (tzw. +latarników+)”. Tytuł stanowiska zmieniono na: „w sprawie ochrony podstawowych praw i wolności”.

Za zmianą głosowało 17 radnych (głównie z PiS, ale też były marszałek Sławomir Sosnowski z PSL), przeciwko było czworo radnych (w tym Bożena Lisowska i Krzysztof Gałan z KO, ale też wiceprzewodniczący sejmiku Mieczysław Ryba i Leszek Kowalczyk z PiS). Dziesięć osób wstrzymało się od głosu.

Poniedziałkowe głosowanie było reakcją również na pismo wiceministra funduszy i polityki regionalnej Waldemara Budy, który we wrześniu wysłał do samorządów list. Poprosił w nim o „weryfikację legislacji” i usunięcie elementów, które mogą dyskryminować lub być „źle odbierane”.

Jeszcze przed pismem wiceministra Komisja Europejska wystosowała list do władz pięciu polskich regionów, które przyjęły uchwały sprzeciwiające się „ideologii LGBT”, podkreślając wagę odpowiedzi na wezwanie „do usunięcia uchybienia”. KE dała tym województwom czas na odpowiedź do połowy września, zawieszając jednocześnie rozmowy z nimi na temat wypłat środków z programu REACT-EU.

Uchwały przeciwko „ideologii LGBT” podjęło kilkadziesiąt samorządów różnego szczebla, m.in. sejmiki województw: małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego, z kolei sejmik woj. łódzkiego przyjął Samorządową Karta Praw Rodzin. W sejmiku woj. lubelskiego stanowisko „w sprawie wprowadzania ideologii LGBT do wspólnot samorządowych” wnieśli pod obrady radni PiS. Za stanowiskiem głosowała też część radnych opozycji. Stanowisko wyrażało „sprzeciw wobec pojawiających się sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT”. Radni zadeklarowali w nim m.in. obronę „naszej szkoły i rodziny” przed „rozprzestrzeniającą się ideologią sprzeczną z chrześcijańskimi wartościami”, brak zgody na wprowadzanie do szkół wychowania seksualnego w myśl standardów Światowej Organizacji Zdrowia oraz „instalowanie funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach (tzw. +latarników+)”.(PAP)

 

Autor: Piotr Nowak

 

pin/ ann/

Wiadomości z regionu

Powiązane wiadomości