Rząd zapowiedział zmiany dotyczące uznawania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.Chodzi o możliwość transkrypcji takich aktów małżeństwa do polskich ksiąg stanu cywilnego na terenie całego kraju.
Informacja została przekazana podczas prezentacji działań prowadzonych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. W komunikacie podkreślono, że „państwo będzie traktować wszystkich obywateli z godnością i szacunkiem”.

Transkrypcja aktu małżeństwa polega na przeniesieniu zagranicznego dokumentu do polskiego rejestru stanu cywilnego. Dotychczas kwestie związane z wpisywaniem małżeństw jednopłciowych zawartych poza granicami Polski były przedmiotem sporów administracyjnych i postępowań sądowych. W różnych częściach kraju zapadały odmienne decyzje urzędów oraz sądów administracyjnych.
Zapowiadane rozwiązania wprowadzają jednolite procedury dotyczące uznawania takich dokumentów.
W praktyce osoba posiadająca zagraniczny akt małżeństwa zawartego z osobą tej samej płci będzie mogła złożyć wniosek o jego transkrypcję w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w Polsce.
Po dostarczeniu wymaganych dokumentów, m.in. zagranicznego aktu małżeństwa wraz z tłumaczeniem przysięgłym, urząd będzie mógł wpisać dokument do polskich ksiąg stanu cywilnego. Dotychczas w wielu przypadkach urzędy odmawiały dokonania takiego wpisu lub sprawy trafiały do sądów administracyjnych. Zmiany mają ujednolicić procedury i umożliwić obsługę takich wniosków na terenie całego kraju.
W mediach społecznościowych pojawiają się jednak wpisy samorządowców, którzy nie będę respektować zapisów rozporządzenia i dokonywać transkrypcji aktów. Taki wpis umieścił m.in. Burmistrz Opatowa Grzegorz Gajewski.
Oświadczenie Burmistrza Opatowa:
Posłuchajcie, panowie (czy tam panie, jak wolicie) Biedroń i Śmiszek.
Jako Burmistrz Opatowa, a co za tym idzie z mocy ustawy Kierownik opatowskiego Urzędu Stanu Cywilnego zapewniam Panów (Panie?), że w kierowanym przeze mnie Urzędzie takich dziwactw nie będzie i że biorę za ten stan rzeczy pełną osobistą odpowiedzialność.
Odpowiedzialności służbowej się nie boję, bo stoi za mną zarówno Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, jak i Ustawa kodeks rodzinny i opiekuńczy, który wprost mówi, że małżeństwo to ZWIĄZEK KOBIETY I MĘŻCZYZNY.
Zarówno Konstytucja jak i ustawa stoją w hierarchii aktów prawnych wyżej niż rozporządzenie, a wyrok NSA w ogóle nie jest obowiązującym powszechnie w Polsce źródłem prawa.
Z uwagi na powyższe, porozumienie pana Kierwińskiego z panem Gawkowskim możecie sobie wsadzić w buty. W Opatowie transkrypcja sie nie przymie przynajmniej tak długo jak długo będę burmistrzem, albo jak długo nie zostaną zmienione Konstytucja i Kodeks rodzinny i opiekuńczy



